Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Groove. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Groove. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 maja 2010

Hip Hop Groove Festival: day one


Jestem po pierwszym dniu warsztatów, pobudce o 6tej rano i prawie 5h treningu, więc nie będę się rozpisywał, aby zaoszczędzić jeszcze trochę sił na dowleczenie się pod prysznic. Musiałem jednak napisać, żeby nie wyleciały mi z głowy moje zanadto ulotne przemyślenia.

1.HipHop Groove Festival nie bez powodu zawiera w nazwie słowo GROOVE. Bez groove'u nie ma bowiem prawdziwego hiphopu. Nie za bardzo wiem jak to określić, a w googlu nie mogę na szybko znaleźć żadnej definicji. Groove w tańcu hiphop to mniej więcej to samo co Jack w tańcu house. No i wszystko jasne:) Jeśli pomimo tego klarownego wyjaśnienia definicja jest wciąż potrzebna to spróbuję stworzyć jakąś po prędce (a jeśli ktoś z was podeśle mi lepszą to z chęcią ją opublikuję).

Groove to najbardziej naturalny intuicyjny ruch wykonywany podczas słuchania muzyki hiphop, a na którym bazuje cała masa ruchów hiphopowych. Groove to falowanie całego ciała poczynając od głowy przez korpus aż po miednicę. W jedną i w drugą stronę. Do przodu lub do tyłu. Wykonywane regularnie do rytmu. Groove jest cholernie istotnym elementem hiphopu i zauważy to każda osoba obserwująca dwóch ludzi tańczących hiphop jednego z groove drugiego bez. Ten drugi może wykonywać 'zestaw ruchów' sle bez groove wygląda sztywno, nienaturalnie... po prostu suuuuuabo:)

Wracając zaś do festiwalu – 2 z trzech warsztatów na których byłem skupiały się właśnie w okół techniki i feelingu. Na pierwszym nie było choreografii, na drugim była sklecona na prędce, ale nie o to chodziło. Chodziło o to, aby tańcząc hiphop tańczyc go tak jak należy. Jestem więc cholernie zadowolony z warsztatów, bo w Polsce to rzadkość aby, ktokolwiek skupiał się na technice stylów ulicznych. Big up A-train. Big up Razzle Dazzle.

2.Miał być punkt drugi (bo skoro włączyłem wypunktowanie pisząc punkt poprzedni – musiałem mieć w głowie coś jeszcze)... niestety siły psychofizyczne całkiem mnie już opuszczają więc może jutro przypomnę sobie co to było i rozpocznę nowy wypunktowanie z nadzieją, że uda mi się dojść z nim trochę dalej.

środa, 5 maja 2010

HipHop Groove Festival, STAM Workshops i wiele innych...

Maj zapowiada się na najardziej intensywny pod względem warsztatów tanecznych miesiącem w tym roku (przynajmniej z mojej perspektywy patrząc). Rozpoczął się Dancemanią w Stolicy podczas weekendu majowego, oraz Festiwalem Tanga i Tańca Współczesnego mniej więcej w tym samym czasie w Krakowie, a już za dni kilka kolejne atrakcje w najróżniejszych klimatach tanecznych. Chronologicznie patrząc już w ten weekend odbędą się warsztaty hiphopowe z Alexem Larsonem w szkole Sempre w Krakowie, kilka dni później 13-14 maja do Krakowa zawita Kuba Werel oraz Wesley Messias podczas swojej wspólnej trasy warsztatowej po Polsce STAM Workshops. Podczas warsztatów chłopaki prowadzić będą zajęcia z dancehallu oraz wackingu. Zaraz po nich do Krakowa zawita niemiecki choreograf z włoskiego pochodzenia Camillo Lauricella, który to podobnie jak Kuba i Wesley poprowadzi swoje zajęcia w szkole JDC przy Rynku Głównym w Krakowie. Camillo ma bardzo wyrazisty charakterystyczny styl, a tempo jego choreografii jest kosmiczne polecam sprawdzić jego oficjalny kanał na YT. Dalej w tanecznym kalendarzu kolejna ważna data to weekend 21-23 maja kiedy to hiphop przenosi się do Stolicy na Hiphop Groove Festival, na którym obecne będą jedne z większych kotów europejskiej sceny hiphopowej. W programie warsztaty klasycznych stylów takich jak Popping, Locking i House, a także orientalnie brzmiące style takie jak African Tribe Dance oraz Jamaican Dancehall. Warsztaty uświetnione zostaną występami (lub używając wkradającej się do mowy potocznej, zapożyczonej angielszczyzny - showcase'ami). Na sam koniec maja do Krakowa przyleci spóźniona o miesiąc trójka krumperów z kraju Sofii Boutelli i zawodów Juste Debout, którzy poprowadzą dwudniowe warsztaty z tego 'brzydkiego' i 'wojowniczego' stylu zwieńczone tak zwanym Labb Session, czyli sesjami pojedynków krump. Także maj miesiącem tańca, maj miesiącem warsztatów, maj miesiącem wylewania potu na treningach i kolekcjonowania siniaków, zakwasów i liczenia naciągniętych ścięgien. Już nie mogę się doczekać!!!



Older Posts