Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Street Jazz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Street Jazz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 17 grudnia 2010

Roc-a-FELA! Czyli Jay - Z producentem musicalu na Broadwayu.

Fela! musical
Artysta Wizjoner? Tak. Wzór cnót? Hmmmm.
Takiego projektu jeszcze nie było. Nazwiska, które do tej pory kojarzyły się z muzyką i filmem: Shawn "Jay-Z" Cartner, Will Smith i Jada Pinkett Smith, teraz kojarzyć się mogą również z musicalem i Broadwayem. Wymieniona wyżej trójka połączyła bowiem swe siły i swoje portfele aby wspólnie stworzyć sceniczne przedsięwzięcie dekady - musical FELA!. Taneczne show, swoją premierę na Broadwayu miało wprawdzie już rok temu, ale głośno jest o nim cały czas i z każdym kolejnym występem robi się coraz głośniej. Na oficjalnej zapowiedzi musicalu (link na samym dole posta) zobaczyć możecie artystów takich jak Questlove z the Roots, Alicia Keys, Spike Lee czy John Legend opowiadających o swoich wrażeniach z musicalu. A o czym jest FELA! ? Nazwa pochodzi od imienia afrykańskiego artysty i muzyka - Fela Kuti, który stworzył gatunek muzyczny zwany afrobeat łączący afrykańskie rytmy i techniki wokalne oraz tradycyjną muzykę nigeryjskiego plemienia Joruba z funkiem i jazzem. Cytując dalej za wikipedią... Afrobeat pojawił się w latach sześćdziesiątych. Jego korzenie sięgają muzyki Yoruba – pochodzącej z Nigerii, opartej o bębny i mocno zakorzenionej w lokalnej tradycji. Motywy z Czarnego Lądu zostały szybko zaadaptowane przez artystów z Ameryki Łacińskiej – przede wszystkim z Karaibów. Stamtąd droga do murzyńskich dzielnic południa USA była już krótka. Epoka funku w latach siedemdziesiątych zakończyła ewolucję – narodził się afrobeat. Fela Kuti, na którego pomysłach opierają się współczesne zespoły, był najważniejszą postacią tego muzycznego zjawiska. Fela Kuti był również aktywistą walczącym o prawa człowieka i równości i walki z rasizmem. Stąd cechą charakterystyczną afrobeatu jest jego silne, polityczne przesłanie. Artyści krytykują dyskryminację Czarnych, wojny, elity polityczne i gospodarcze. Zwracają uwagę na problemy Trzeciego Świata: głód, nędzę czy kryzys zadłużenia.

Hiphop wyrósł z funku, funk ewoluował w afro-amerykańskich klubach, a jazz w pierwotnej formie przypłynął do Stanów na statkach z Czarnego Lądu. Dobrze więc, że gwiazdy, które teraz są na szczycie, biorą się nie tylko za projekty przynoszące szybką i pewną kasę, ale rówież takie projekty w stylu Fela! Projekty takie spotkają się w prawdzie zwykle z mniejszą grupą fanów niż produkty marketingowe w stylu Justina Biebera, ale jednak ich wartość artystyczna i edukacyjna jest o niebo wyższa.

Gimme ejmen to dat. EeeejMen!



sobota, 6 listopada 2010

Legion of Extraordinary Dancers

Czy może być coś lepszego niż to co dziś wam pokażę?!! Odpowiedź jest prosta. NIE MOŻE! Pozwólcie, że przedstawię... Panie i Panowie... the Legion of Extraordinary Dancers lub w skrócie the LXD. Najbardziej dociekliwi i będący na bieżąco z ciekawostkami z zza oceanu, pewnie  wiedzą już o czym mówię. Projekt miał bowiem swój oficjalny start już w kwietniu 2009 roku. Jednak ja dowiedziałem się o tym teraz i oglądając to przecierałem z niedowierzania oczy jednocześnie drugą ręką szczypiąc się by utwierdzić się w przekonaniu, że euforię przeżywam na jawie.

the LXD
X-men to przeżytek, the Avangers odeszli już cień. Nadszedł czas na... the Legion of Extraordinary Dancers.

Ale do rzeczy, jakiś czas temu w recenzji filmu StepUp 3D pisałem, że film trochę przypomina już science-fiction, a główni bohaterowie superbohaterów z gier komputerowych. Wygląda na to, że moja spostrzeżenie było całkiem trafne, bo reżyser filmu Jon Chu postanowił przenieść ten zamysł na kolejny poziom i przedstawić tancerzy jako... superbohaterów. Genialne!!! Jako koleś wychowany na Spidermanie, Batmanie, X-menie i wszystkich innych man'ach pomysł stworzenia supergrupy tancerzy o różnych stylach i umiejętnościach uważam za genialny. Tym sposobem Jon Chu stworzył grupę, w której zamiast superbohaterów fikcyjnych, są superbohaterowie prawdziwi, całość jednak opowiedziana jest w konwencji komiksowej. Herosi i złoczyńcy walczący ze sobą o... panowanie nad światem (nie wiem, zgaduję, nie zdążyłem jeszcze oglądnąć żadnego z odcinków w całości:))

Poniżej krótki film, w którym reżyser Jon Chu wprowadzi was w świat Legionu the Legion of Extraordinary Dancers... później pozostanie wam jedynie zasubskrybowanie strony projekty i ekscytowanie się wraz ze mną kolejnymi odcinkami tej online'owej serii o tańczących Herosach.

Ladies and gentelmen the LXD saga begins...


czwartek, 22 lipca 2010

Tancerz doskonały... ?

Kolejna już lista mojego autorstwa (poprzednia w dość subiektywny sposób opisywała typy instruktorskie). Tym razem postanowiłem spisać umiejętności, które w moim mniemaniu tancerz doskonały powinien posiadać i cech, które wyróżniałyby go od tancerza dobrego. Zestawienie to podobnie jak poprzednie jest dość umowne i nie znajdziecie go zapewne w żadnym leksykonie tańca współczesnego. Nie jest to również checklista, którą kieruje się komisja egzaminacyjna przyjmując petenta do szkoły artystycznej bądź reżyser przyjmując tancerzy do swego spektaklu (swoją drogą jestem ciekaw, jak bardzo takie listy odbiegały by od tej przeze mnie przedstawionej…?).
Tancerz idealny 1
Attitude;)

Słuch:

Jedną z podstawowych i koniecznych cech dobrego tancerza jest umiejętność słuchania muzyki i słyszenia, tego co dla przeciętnego odbiorcy muzyki jest niesłyszalne, lub nieistotne. Słuch i muzykalność wydaje się być istotna w każdym gatunku tanecznym (...nawet w tańcu współczesnym, w którym wg niektórych muzyka nie tyle powinna wyznaczać kierunek tańca co po prostu ‘nie powinna przeszkadzać’. Słuch wydaje mi się jednak być kluczowy w przypadku takich stylów jak Hiphop Dance, New Age, LA style, Street Jazz (w którym choreografia wykonywana jest do beatu do słów piosenki lub do jednego i drugiego). Niesamowicie istotne jest aby tancerz słyszał kiedy wypowiadane jest dane słowo, któremu odpowiada specyficzny ruch, oraz w jakim tempie następują charakterystyczne uderzenia basu i perkusji aby jego ruch był zawsze perfekcyjnie zgrany z towarzyszącą piosenką.


Rozciągnięcie:

Ta cecha jest szalenie istotna przy klasyce, ale również jazzie, modern jazzie i tańcu współczesnym. Stąd osobą profesjonalnie zajmującą się baletem można zostać jedynie zajmując się tym tańcem od czasów dziecięcych. Z czasem bowiem ścięgna i mięśnie u dorosłego człowieka stają się coraz mniej rozciągliwe i bez wcześniejszego przygotowania ciała nie ma już możliwości wykonania takich kombinacji jakie jest w stanie zrobić dziecko, lub baletnica rozciągająca się codziennie od maleńkości. Tancerz doskonały w moim mniemaniu nie musi oczywiście stając na jednej nodze drugą dotykać sobie czoła, jednak jego skoki powinny zagarniać jak największą ilość przestrzeni i sprawiać wrażenie latania co nie wyjdzie jeśli nogi tancerza połączone są niewidzialną pajęczyną.

Siła, izolacje:

Siła to tempo, jeśli tancerz nie jest w stanie szybko zebrać się z jakiegoś ruchu i w płynny sposób przejść do następnego, to jego taniec bardzo szybko może być tańcem obok, a nie wraz z daną muzyką. Dodatkowo siła to umiejętność napinania i rozluźnienia mięśni w sposób kontrolowany – czyli robienie tak zwanych izolacji. Bardzo wielu młodych tancerzy uprawia ‘rozlatujący się’ hiphop. Doskonale pamiętają choreografię jednak nie potrafią zatrzymać ruchu, dodać mu odpowiedniej siły i precyzji. W efekcie tego tańcząca grupa, pomimo wykonywania tego samego układu wygląda często jak grupa indywidualistów, w której każdy na własny sposób ‘interpretuje’ daną choreografię. Umiejętność kontroli własnego ciała i precyzyjności ruchów jest więc szalenie ważna jeśli tancerz nie jest freestylerem, a członkiem tanecznej grupy.
Tancerz doskonaly 2
Relevé Passé

Koordynacja:

Brzmi banalnie, jednak umiejętność ta jest bardzo daleko od banalności. Przeciwnie. Jeśli chcecie przekonać się jakie to trudne spróbujcie wykonywać prawą ręką kolejne pozycje jazzowe po kolei od pierwszej, drugą ręką po kolei od końca, a nogi niech tańczą wam walczyka. Da się? To wprowadźcie jeszcze sobie jakieś dodatkowe utrudnienia. Pomieszajcie pozycje, pomieszajcie ręce, a nogami wykonujcie bardziej skomplikowane kombinacje. Po 5 minutach wasz mózg zacznie się gotować. Tancerz doskonały powinien być w stanie wykonać nawet najbardziej skomplikowane i nielogiczne dla ludzkiego ciała kombinacje, a przynajmniej powinien być w stanie szybko się ich uczyć.

Pamięć ruchowa:

Spotkaliście się z osobami, którym wystarczy pokazać coś raz i już to mają? Ja również. Ech, co tu dużo gadać – szczęściarze. Dla takich tancerzy zobaczenie danej ósemki dwa razy jest równoznaczne z zapamiętaniem jej i nie wiąże się z to z przeciążeniem zwojów mózgowych. Ta umiejętność akurat często przekłada się również na ‘normalne życie’ i umiejętność szybkiego zapamiętywania i przyswajania wiedzy różnorodnej. Cóż, tancerze to w końcu przecież bystrzachy:)

Umiejętność Improwizacji:

Chcesz występować na scenie? Chcesz zawładnąć deskami teatru i wzbudzać owacje na stojąco? Lepiej naucz się improwizować. Każdy kto miał przyjemność występowania przed widownią wie, że łączy się to z większym lub mniejszym stresem, który czasem motywuje a czasem blokuje tancerza. Umiejętność radzenia sobie z nerwami to jedna sprawa, umiejętność radzenia sobie z konsekwencjami ‘nerwostanu’ to sprawa druga. Jeśli podczas występu twoja koncentracja zostanie rozproszona krzywym uśmiechem pana w pierwszym rzędzie, głośnym kichnięciem pani gdzieś z tyłu, lub reflektorem który oświetleniowiec skutecznie skieruje prosto w twoje oko, to jesteś o krok od zagubienia się we własnym występie. Jeśli pozwolisz wygrać nerwom to natychmiastowa pustka w głowie murowana. Ale takie coś może i przydarza się nawet najlepszym. O jakości tancerza świadczy jednak to jak z takiej sytuacji wybrnie i w jaki sposób nie da widowni znać, że właśnie zakończył się występ planowany a rozpoczął improwizowany. Tancerz doskonały zachowując klimat spektaklu doprowadzi swój występ do końca przedstawienia bądź do momentu, w którym pamięć powróci i będzie on mógł powrócić na ścieżkę planowanej i wyćwiczonej choreografii.

Emocje \ Własny Flejwa:

To kryterium jest konieczne aby tancerz nie stał się wyrobnikiem, wykonawcą i jedynie odtwórcą wyuczonych ruchów, Aby był w stanie nadać im odpowiedniej ekspresji, wymowy i przekazu. Wbrew pozorom ta charakterystyka nie wyklucza się z umiejętnością dopasowania się do stylu choreografii i idealnego zgrania z zespołem. Przy choreografiach grupowych istotne jest aby grupa tańczyła jako całość – jeden organizm. Jeśli tancerz wykonuje układ samemu - emocje są szczególnie istotne. Przy spektaklach tanecznych, równie bardzo jak choreografia liczy się historia opowiedziana przez tancerza. Występ musi być zrozumiany, a przynajmniej odebrany przez widza zarówno tego, który siedzi w pierwszym rzędzie jak i tego, który ma miejsce stojące na końcu sali, albo loże na balkonie w teatrze. Jeśli układ wykonywany jest rzemieślniczo na pół gwizdka, to nawet jeśli byłby on niezwykle złożony i atrakcyjnie skonstruowany przez choreografa to niedbałe wykonanie przez tancerza może zabić cały czar i cały przekaz artystyczny.

Wielostylowość:

Tancerz idealny 1
Attitude
Ostatni punkt mojej listy to umiejętność odnalezienia się przez tancerza w jak największej dziedzinie tanecznej. To hasło powtarzane jest jak mantra przez jurorów najbardziej popularnego tanecznego show w telewizji. Bardzo często zdarza się, że tancerze doskonali są w jednej bardzo wąskiej gałęzi tańca. Mistrzowie poppingu i lockingu, rzadko kiedy są w stanie wykręcić choćby dwa piruety. Baleriny operowych scen nie są w stanie wykonać hiphopowych izolacji. Tancerze współcześni gubią się w footworkach wykonywanych przez tancerzy house lub amatorach c-walka ... i w tym momencie pisząc te słowa doszedłem jednak do wniosku, że cały mój artykuł nie jest tak na prawdę o tancerzach doskonałych. Jest o tancerzach wszechstronnych. Tancerzem doskonałym może być zarówno locker, b-boy, czy tancerz współczesny. Doskonały w swojej dziedzinie. Oczywistym jest, że aby stać się mistrzem w danego stylu trzeba się mu poświęcić w 100%. Nie ma tancerzy, którzy są wybitni we wszystkich gatunkach. Jednak są tancerze, którzy są w stanie bardzo szybko zaaklimatyzować się w zupełnie im obcych stylach i sprawnie odnaleźć się w teoretycznie 'niewygodnych' choreografiach. Tacy tancerze w moim mniemaniu zasługują na miano tancerzy doskonale wszechstronnych, doskonale odnajdujących się w każdej scenicznej sytuacji.

sikorson


Artykuł ukazał się na łamach czerwcowego wydania Trendy Magazyn.

Older Posts